Ta kolorystyczna uczta to pierwsza forma metafory - kulinarny majstersztyk na talerzu hołduje sztuce słynnej meksykańskiej malarki Fridy Khalo.
Żółty to symbol Słońca, czerwień to krew Indian zabijanych w czasie konkwisty i zwierzęcości człowieka, zieleń to dzikość oraz niezmącona energia dżungli, a karmelowy odcień ryby, jak i jej sama obecność, to oznaka realizmu, a nawet naturalizmu. Ryba to odniesienie do anatomii charakterystyczne dla obrazów Fridy. Rzekłabym nawet, że owe danie to jej biografia na talerzu. Ryba to jej kręgosłup - nie tylko moralny, ale też rozumiany czysto fizycznie. Kręgosłup ekscentrycznej biseksualistki, który połamał się w 2 miejscach podczas wypadku autobusowego. Makrela - rodzaj żeński także żeńskiej ryby to prosty wyraz szczerości ekspresji kobiecej natury, silnej, szczerej, niebanalnej. Intensywne kolory połączone w symetryczny wzór od wieków charakteryzują sztukę i rzemiosło rdzennych mieszkańców Meksyku.
Feministki zakochały się w osobowości i biografii artystki uznając ją za jeden z symboli siły światowego ruchu kobiecego XX wieku.
Składniki:
- połowa wędzonej makreli, prosto z półek sklepu francuskiej marki o światowej sławie "Carrefour", obrana ze skóry i pozbawiona ości
- ryż biały ugotowany w dużej ilości kurkumy z domieszką curry i garstką zieleniny: suszonego pora, koperku i pietruszki
- pokrojony w proporcjonalne talarki świeży ogórek o soczystym miąższu
- plastry gotowanych buraków, zdrowych i wspomagających trawienie, polanych maślanką z domieszką granulowanego czosnku, która rozpływa się tworząc różowe, napawające optymizmem pasma
Smacznego moi Drodzy ! :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz