[Dziś będzie krótko i treściwie, bo sporą część mego życia zabiera ostatnio nauka.]
Cóż za urocza jest ta niedziela: książki, sesja egzaminacyjna na studiach: egzamin z historii, literatury i filozofii jeszcze przede mną, laptop pełen folderów z kilkudziesięciostronicowymi skryptami notatek, białe światło jarzeniówek… Żyć nie umierać po prostu, pełen high life!
W jaki sposób mogę umilić to popołudnie? Wiem! pyszną zupką, która jest od dziś moim znakiem firmowym.
Nie ma co ukrywać - wszyscy zwracamy uwagę na marki, oceniamy po metkach i innych rozpoznawczych znaczkach.
Też postanowiłam w ten sposób „oflagować moją pracę twórczą. Zobaczcie kulinarne logo tego sezonu.
Składniki:
- dużo przypraw: pietruszka, bazylia, kostka smaku pieczeniowa, gorczyca biała, pieprz czarny
- buraczki marynowane i dużo soku z buraczków o delikatnym smaku
- kasza jęczmienna
- marchewka
- tak zwana zacierka, czyli jogurt z mąką, aby zupka była pożywna i miała kremową konsystencję
Można dodać, według uznania, jakieś mięsko lub warzywa i na gęstej, kremowej zupie uformować to, co Wam głowa podpowiada.
Życzę smacznego do ostatniej łyżki!



